Dlaczego „usunięcie wszystkiego” nie jest najlepszym rozwiązaniem
Osmosa odwrócona usuwa z wody wszystko, w tym wszystkie minerały. MAUNAWAI stosuje inne podejście: selektywne usuwanie zanieczyszczeń przy zachowaniu pełnej zawartości minerałów. Porównanie tych dwóch metod.
- Instalacje osmotyczne przepuszczają wodę pod wysokim ciśnieniem przez membranę. W rezultacie otrzymujemy wodę czystą pod względem technicznym, ale „pustą” pod względem biologicznym. WHO wyraźnie zaleca remineralizację.
- Badania przeprowadzone w Czechach i na Słowacji wykazują, że regularne spożywanie wody z osmozy wiąże się z częstszym występowaniem skurczów mięśni, wyczerpania i zaburzeń elektrolitowych. Gotowanie z użyciem wody zdemineralizowanej pozbawia żywność nawet 60% wapnia i magnezu.
- Mierniki TDS, które chętnie prezentują dostawcy systemów osmotycznych, mierzą jedynie cząsteczki naładowane (minerały). Większość szkodliwych substancji, takich jak pestycydy i hormony, jest nienaładowana i nie jest w ogóle wykrywana przez pomiary TDS.
- Instalacje osmotyczne zużywają energię elektryczną, wytwarzają od trzech do pięciu litrów ścieków na każdy litr wody pitnej i wymagają regularnej konserwacji. MAUNAWAI działa bez prądu, bez ścieków i bez chemii.
- Woda MAUNAWAI jest trwalsza i smaczniejsza niż woda z osmozy, ponieważ zachowane minerały tworzą bardziej stabilne struktury wewnętrzne. Osmoza ma swoje uzasadnienie w przemyśle i odsalaniu wody morskiej, jednak w przypadku codziennego zapotrzebowania na wodę pitną lepszym rozwiązaniem jest filtracja selektywna.
Dlaczego zachowujemy minerały, zamiast je usuwać
W świecie filtrów do wody nie ma chyba bardziej kontrowersyjnej dyskusji niż ta dotycząca wyboru: osmoza czy nie? Systemy odwróconej osmozy należą do najskuteczniejszych systemów filtrujących dostępnych na rynku. Usuwają one praktycznie wszystko z wody – zanieczyszczenia, zarazki, ale także wszystkie minerały i pierwiastki śladowe.
W MAUNAWAI świadomie zdecydowaliśmy się nie stosować tego rozwiązania. Nie dlatego, że osmoza działa źle – jest to imponująca technologia. Ale dlatego, że jesteśmy przekonani, iż filtracja musi być czymś więcej niż tylko usuwaniem. Dobra woda to nie tylko woda pozbawiona zanieczyszczeń. To woda, której właściwości zbliżają się do naturalnej wody źródlanej.
Jak działa odwrócona osmoza
Zasada jest prosta: woda jest przepychana pod wysokim ciśnieniem przez półprzepuszczalną membranę. Membrana ta przepuszcza cząsteczki wody, zatrzymując jednak praktycznie wszystkie substancje rozpuszczone – zarówno minerały, jak i zanieczyszczenia. Po jednej stronie membrany gromadzi się „czysta” woda, po drugiej – skoncentrowane pozostałości, które są odprowadzane jako ścieki.
Wynik: woda o wartości TDS (Total Dissolved Solids) bliskiej zeru. Imponujące z technicznego punktu widzenia. Ale czy ma to również sens z biologicznego punktu widzenia?
Problem z wodą pozbawioną składników
Woda demineralizowana zachowuje się inaczej niż woda naturalna. Brakuje jej wewnętrznych powierzchni, które powstają dzięki rozpuszczonym minerałom. Bez tych powierzchni woda ma mniej energii i mniejszą strukturę. Jest – mówiąc obrazowo – „głodna”: ma tendencję do pobierania minerałów z otoczenia, zamiast je oddawać.
WHO wyraża się w tej kwestii jasno: odsolona woda pitna powinna zostać zremineralizowana przed spożyciem. Badania przeprowadzone w Czechach i na Słowacji wykazały, że u osób regularnie pijących wodę z odwróconej osmozy częściej występowały skurcze mięśni, wyczerpanie i zaburzenia elektrolitowe. Woda o niskiej zawartości wapnia wiąże się z wyższym ryzykiem złamań kości u dzieci.
Często pomijany aspekt: osoby gotujące na wodzie zdemineralizowanej tracą dodatkowo minerały zawarte w żywności. Woda „wyciąga” minerały z pożywienia – jest to efekt osmotyczny. Badania szacują utratę wapnia i magnezu na około 60%, a w przypadku pierwiastków śladowych, takich jak kobalt, nawet na ponad 80%.
Pułapka TDS
Niektórzy dostawcy systemów osmotycznych wykorzystują tzw. mierniki TDS, aby wykazać rzekomą wyższość swojej wody. Te niewielkie urządzenia mierzą przewodność elektryczną wody i podają wartość liczbową: im niższa, tym woda jest „czystsza”.
Nie wspomina się jednak o tym, że niska wartość TDS oznacza przede wszystkim, że w wodzie znajduje się niewiele cząstek naładowanych – czyli minerałów. Nie świadczy to jednak o braku substancji toksycznych. Większość szkodliwych substancji, takich jak pestycydy, hormony i pozostałości leków, nie jest naładowana i nie jest w ogóle wykrywana przez pomiary TDS. Niska wartość TDS może zatem oznaczać zarówno „brak substancji szkodliwych”, jak i po prostu „niską zawartość minerałów”.
Pokaz elektrolizy
Szczególnie mylące są publiczne pokazy, w których wykorzystuje się elektrolizę. Dwa metalowe pręty zanurza się w badanej wodzie i przepuszcza się przez nie prąd. W wodzie bogatej w minerały powstaje widocznie więcej gazu, a – w przypadku zastosowania elektrod żelaznych – pojawia się brązowawe zabarwienie. Jest to błędnie przedstawiane jako „dowód” na obecność toksyn w wodzie.
Prawda jest taka: reakcja ta wskazuje jedynie na zawartość minerałów. Jeśli doda się taką samą ilość czystej soli kuchennej do wody osmotycznej, uzyska się dokładnie taką samą reakcję. A brązowawe zabarwienie? Pochodzi ono z rdzy na elektrodach żelaznych – a nie z wody. W przypadku elektrod ze stali nierdzewnej zabarwienie to nie występuje.
Metoda MAUNAWAI
Nasze podejście jest inne: w sposób ukierunkowany usuwamy szkodliwe substancje, zachowując cenne minerały. Niezależne analizy instytutu IIREC potwierdzają: woda MAUNAWAI po filtracji charakteryzuje się zrównoważonym składem mineralnym – zawiera wapń, magnez, potas i pierwiastki śladowe w naturalnym stężeniu.
Ponadto: nasz system nie zużywa energii elektrycznej, nie wytwarza ścieków i nie wymaga stosowania soli ani środków chemicznych. Instalacja osmotyczna zużywa na każdy litr wody pitnej od trzech do pięciu litrów ścieków. W przypadku czteroosobowego gospodarstwa domowego, które filtruje trzy litry dziennie, daje to nawet 15 litrów ścieków – każdego dnia.
Trwałość i smak
Kolejna różnica, która rzuca się w oczy w codziennym życiu: woda MAUNAWAI ma dłuższy okres przydatności do spożycia niż woda z osmozy. Woda bogata w minerały ma stabilniejszą strukturę wewnętrzną – minerały tworzą wewnętrzne powierzchnie, na których osadza się substancja membranowa wody. W wodzie z osmozy brakuje tych wewnętrznych powierzchni. Nie jest w stanie utrzymać swojej struktury i szybko przyjmuje smak pojemnika, w którym jest przechowywana.
To wyjaśnia również różnicę w smaku: woda MAUNAWAI ma charakter – smakuje świeżo, łagodnie i żywo. Woda z osmozy jest przez wielu opisywana jako płaska i „pusta”.
Rzetelność: w czym osmoza sprawdza się dobrze
Chcemy pozostać obiektywni. Odwrócona osmoza ma swoje uzasadnienie – na przykład w przemyśle, w odsalaniu wody morskiej lub w regionach o silnie zanieczyszczonej wodzie, gdzie całkowite usunięcie wszystkich substancji jest najbezpieczniejszą opcją. Również w przypadku niektórych zastosowań medycznych, w których wymagana jest absolutnie czysta woda, osmoza jest właściwym wyborem.
Jednak w przypadku codziennego zapotrzebowania na wodę pitną w gospodarstwie domowym w Europie Środkowej uważamy, że nasze podejście jest lepszym rozwiązaniem. Nie dlatego, że osmoza jest „zła”, ale dlatego, że organizm ludzki ewolucyjnie przystosowany jest do wody bogatej w minerały – a nie do wody destylowanej.
Nasze stanowisko
Szanujemy to, co natura dodaje do wody. Usuwamy jedynie to, co dodał człowiek. To nasza zasada – i to właśnie odróżnia nas od wszystkich systemów osmotycznych dostępnych na rynku. Jeśli chcą Państwo dowiedzieć się więcej o znaczeniu minerałów w wodzie, prosimy przeczytać nasz artykuł „Minerały w wodzie” w sekcji „Zrozumieć wodę”.